Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2013

Role banków w systemie finansowym gospodarki

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, iż banki nie mają zbyt dużej roli w gospodarce rynkowej, ale taki tok myślenia jest zwyczajnie błędny. Prawda jest bowiem taka, iż instytucje te biorą udział w kreowaniu pieniądza, za co odpowiadają udzielane przezeń kredyty oraz zwiększenie inwestycji w waluty obce, biorą udział w podziale pracy poprzez przyjmowanie nadwyżek finansowych i przekazywanie ich innym przedsiębiorstwom, które wyrażą na to chęć, a także realizują szeroko pojętą alokację, na którą składa się przykładowa transformacja sum pieniężnych, danych, terminów, czy nawet ryzyka, które jest rozkładane na kilka podmiotów. Jak więc widać, produkty bankowe, z których korzystamy na co dzień, stanowią przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.

Rola banku centralnego

Banki w Polsce to jednak nie tylko banki komercyjne, bo przecież pieczę nad nimi sprawuje bank centralny, który także posiada określone funkcje. Wśród tych zaś wymienimy funkcję kredytową, która polega na przyjmowaniu nadwyżek kapitałowych i przekazywaniu ich na depozyty kredytobiorców, funkcję depozytową, która transformuje kapitał bankowy w czasie, wytwarzając jednocześnie tak zwany pieniądz bankowy, funkcję rozliczeniowo-usługową, która opiera się na pośredniczeniu w kwestii płatności pomiędzy rozmaitego rodzaju podmiotami gospodarczymi i innymi tego typu, a także funkcję dewizową, w ramach której przeprowadzane są międzynarodowe rozliczenia.

Funkcje dodatkowe

To jednak nie koniec, ponieważ banki w Polsce oraz ogólnie, we wszelkich innych krajach, zajmują się również emisją papierów typu wartościowego oraz ich obrotem, zarządzaniem środkami, które powierzą im klienci i wreszcie wspieraniem tych ostatnich w różnoraki sposób, zaczynając od poręczeń, a na fachowym doradztwie kończąc. Podsumowując, wszystkie produkty bankowe mają swoje odbicie w znacznie szerszym kontekście i wyżej przedstawione informacje są wystarczającym tego potwierdzeniem, stąd dobrze takową wiedzą dysponować, tym bardziej, że przyda się ona w naszej codzienności, na którą niewątpliwie składa się działalność samych banków. Zresztą, dostęp do wiadomości na tematy finansowe jest dziś bardzo prosty, wygodny i nie zabiera dużej ilości czasu, toż wystarczy tylko chcieć, a na pewno dowiemy się tego, czego chcemy.

niedziela, 18 listopada 2012

Nadmierna mobilność kapitału zagranicznego zagrożeniem dla polskiej gospodarki

Instytut Ekonomiczny NBP ogłosił, że przepływy kapitału netto do Polski w 2012 roku mogą wynieść nawet 44 mld dolarów. Jakie ma to znaczenie dla naszej gospodarki? Eksperci ostrzegają, że tak wysokie przepływy mogą sprzyjać powstawaniu baniek spekulacyjnych.

W krótkim okresie, na kształtowanie się przepływów kapitału na rynki rozwijające się największy wpływ mają czynniki zewnętrzne. Obecnie temu napływowi kapitału sprzyja różnica stóp procentowych oraz globalna podaż pieniądza. Może to powodować bańki spekulacyjne na rynkach walut, surowców oraz innych aktywów. Zależność od zewnętrznych źródeł finansowania może stanowić zagrożenie dla polskiej gospodarki pomimo tego, że jest ona dość odporna na kryzys.

Można tu wyróżnić dwie główne grupy zagrożeń wynikające z nadmiernej mobilności kapitału zagranicznego. Po pierwsze, gwałtowne ograniczenie napływu kapitału może spowodować gwałtowną deprecjacje waluty, to z kolei przyczynia się do wzrostu wartości zadłużenia zewnętrznego gospodarki. W rezultacie może to ograniczyć przepływ wewnętrzny i spowodować spowolnienie gospodarcze. Drugie zagrożenie wiąże się z nadmiernym napływem kapitału. Może to przyczyniać się do zbyt łatwego dostępu do źródeł finansowania i w rezultacie do nadmiernej presji popytowej. Taka sytuacja sprzyja powstawaniu baniek spekulacyjnych, szczególnie na rynku nieruchomości.

Podsumowując, główne ryzyka dla polskiego systemu finansowego pochodzą z zewnątrz. Na szczęście na polskim rynku występuje dużo czynników, które ograniczają to ryzyko. Można do nich zaliczyć między innymi szybki wzrost gospodarczy Polski na tle innych gospodarek europejskich oraz relatywnie dobrą pozycję płynnościową sektora bankowego.

poniedziałek, 1 października 2012

Czy lokaty bankowe będą jeszcze mniej zyskowne?

Specjaliści przewidują zbliżające się obniżki stóp procentowych. Jest to dobra informacja dla kredytobiorców. Będzie to oznaczało mniejsze koszty kredytu. Mniej zadowoleni mogą być oszczędzający na lokatach bankowych.

Ostatnie dane wyraźnie wskazują na spowolnienie gospodarcze w naszym kraju. PKB w drugim kwartale okazało się niższe niż przypuszczano. Za taki stan rzeczy można obarczać wysokie stopy procentowe, które hamują wzrost gospodarczy. Analitycy rynkowi są pewni co do tego, że Rada Polityki Pieniężnej, jeszcze do końca roku podejmie decyzje o obniżeniu stóp procentowych. Wyraźnym znakiem mały być ostatnie wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego - Marka Belki.

Obniżenie stóp procentowych oznaczać będzie spadek oprocentowania lokat. Z kolei kredyty powinny stać się tańsze. Jest normalna sytuacja. Kiedy stopy procentowe maleją, banki mogą pozwolić sobie na niższe oprocentowanie depozytów terminowych. Obniżają także oprocentowanie kredytów.

Na realne zyski z lokat bankowych wpływają dwa aspekty. Jest to inflacja oraz oprocentowanie. Na chwilę obecną inflacja waha się w granicach 4%. Z tego względu, aby oszczędności zdeponowane na lokacie nie traciły na wartości, oprocentowanie netto musi wynosić 4,9% (przy uwzględnieniu podatku od dochodów kapitałowych, który wynosi 19%). Analizując aktualne oferty lokat, można spotkać się z produktami, które są w stanie zagwarantować nawet realny zarobek w granicach 1,5%. Świadczy to o tym, że klienci wciąż mogą na lokatach chronić swoje oszczędności przed inflacją oraz realnie zarabiać.

Niedługo sytuacja może się zmienić. Raczej nie można spodziewa się, aby obniżki inflacji. Przewiduje się za to spadek stóp procentowych, co spowoduje obniżenie oprocentowania lokat bankowych. RPP obniży stopy, ponieważ i tak już są na bardzo wysokim poziomie. Przy niższym oprocentowaniu oraz inflacji pozostającej na obecnym poziomie, lokaty bankowe stracą na zyskowności.

środa, 11 lipca 2012

Wzrost oprocentowania depozytów bankowych w maju

Według danych opublikowanych przez NBP, przeciętne oprocentowanie w maju wzrosło i wyniosło 4,7 proc. Rok wcześniej w tym samym okresie oprocentowanie lokat wyniosło 3,8 proc.

Oprocentowanie najbardziej wzrosło w przypadku depozytów długoterminowych. Lokaty krótkoterminowe czyli do jednego miesiąca wzrosły z 3,6 proc. do 3,7 proc. Lokaty do 3 miesięcy zyskały na oprocentowaniu 0,2 proc. Wysokość tego typu lokat w maju osiągnęło 5,6 proc. Przeciętne oprocentowanie lokat średnioterminowych, czyli od 3 do 6 miesięcy wynosiło 5,2 proc.

W poprzednim miesiącu lokaty kwartalne oraz półroczne były oprocentowane średnio na 5 proc. Klienci polskich banków coraz chętniej decydują się na lokaty o terminie zapadalności powyżej roku. Depozyty na 12 miesięcy były przeciętnie oprocentowane na 4,4 proc. przez co zanotowano 0,2 procentowy wzrost oprocentowania lokat rocznych. Lokaty na okres powyżej roku osiągnęły średnie oprocentowanie na poziomie 5 proc.

W maju średnie oprocentowanie lokat dla przedsiębiorców osiągnęło 4,4 proc. i był to wzrost o 0,1 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Lokaty dla firm na okres od 1 do 3 miesięcy pozostało na niezmienionym poziomie. Depozyty o dłuższym terminie – od 3 do 6 miesięcy - zyskały na oprocentowaniu i wyniosły w maju 5,3 proc. Średnie oprocentowanie lokat o terminie zapadalności do roku osiągnęło poziom 5,4 proc. Największy wzrost oprocentowania nastąpił wśród lokat zakładanych na okres dłuższy niż rok. Tutaj przedsiębiorcy mogli liczyć na ponad jednoprocentowy wzrost.

W najbliższym czasie specjaliści przewidują wzrost oprocentowania lokat, zwłaszcza długoterminowych. W czasie zawirowań na rynkach finansowych banki będą preferowały depozyty o dłuższym terminie zapadalności. Dodatkowo wysokie stopy procentowe wpłyną pozytywnie na oprocentowanie lokat.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Podwyżka stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego

Nie bez echa pozostaje ostatnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która podniosłą stopy procentowe w ubiegłym tygodniu. Stopy procentowe zostały podniesione o 25 pkt. bazowych. Stopa referencyjna po podwyżce wynosić będzie 4,75%. Stopa redyskontowa wyniesie 5%, a stopa lombardowa 6,25%. Procent od lokata terminowych w NBP - 3,25%. Za główny powód takiej decyzji, RPP podaje wysoką inflację oraz spowolnienie gospodarcze. Inflacja w kwietniu wyniosła 3,9%. PKB w tym roku ma w wzrosnąć o 2,4%. Podniesienie stóp procentowych ma ożywić gospodarkę, zahamować inflację oraz umocnić złotego.
Wyższe stopy procentowe wpłyną na ceny kredytów na rynku. Od tej pory klienci będą ponosić większe koszty w przypadku zadłużania się. Przewiduje się, że banki po tej decyzji ogranicza akcję kredytową. 
Wzrost stóp, powinien wpłynąć pozytywnie na polską walutę. Można spodziewać się aprecjacji złotówki. Skutkować to będzie mniejszymi koszty importu. Ceny towarów importowanych powinny spaść. Wpływ na decyzję, miały wpływ także ceny ropy naftowej na światowych rynkach, które przekładały się na wyższą inflację. Na podwyżce stóp procentowych powinny skorzystać osoby posiadające lokaty bankowe. Spodziewa się, że oprocentowanie lokat wzrośnie w najbliższym czasie. RPP daje tym samym sygnał do oszczędzania. Środki deponowane na lokatach bankowych powinny zwiększyć się, co może mieć wpływ na koniunkturę gospodarki.
W najbliższym czasie nie przewiduje się, aby RPP miała ponownie podnieść stopy procentowe. Poprzednia podwyżka stóp procentowych miała miejsce w maju 2011 roku. Skutki tej decyzji będą odczuwalne najbardziej dopiero za 6 do 8 kwartałów. W tym też okresie można spodziewać się, że wzrośnie oprocentowanie lokat bankowych.